top of page

Serwis informacyjny

(Nie)Samotni w Sieci

Zapraszam na spacer po tętniącym życiem bazarze w Tesalonice. Tam, gdzie nasza duchowa wyprawa rozpoczyna się wśród kramów, stoisk i.… bałwanów. Tak, dokładnie tak. Każde z tych bóstw próbuje przyciągnąć naszą uwagę, obiecując cuda i błogosławieństwa. Wyobraźcie sobie starożytnego sprzedawcę wołającego: „- Promocja! Kup jednego boga, drugiego dostaniesz za pół ceny!"

Tematem dzisiejszego rozważania jest Boska Komunikacja. Bóg przemawia przez teksty, ludzi, znaki, zdarzenia. My porozumiewamy się głosem, mową ciała, pismem, Internetem. Jak wskazać styczne w komunikacji Boskiej i ludzkiej? Jakie miejsce w naszym życiu zajmuje Bóg i Jego przesłanie? Zanim do tego przejdziemy, posłuchajmy biblijnego przekazu zgodnie z naszym niedzielnym kalendarzem.



Psalm 99 opisuje wielkość i świętość Boga, który króluje nad wszystkim. Przypomina o cudach, które Bóg dokonał dla swego ludu, oraz wzywa do uwielbienia Jego imienia. Podkreśla również znaczenie sprawiedliwości i prawa. Fragment z Księgi Wyjścia przedstawia dialog między Mojżeszem a Bogiem na górze Synaj. Mojżesz prosi Boga o przywilej poznania Jego woli. Bóg obiecuje Mojżeszowi swoją obecność i wsparcie. W liście do Tesaloniczan, Paweł dziękuje za wierność i wytrwałość w wierze Tesaloniczanom. Opisuje ich przemianę i podkreśla, że ich wiara stała się inspiracją dla innych. Zachęca również do oczekiwania z nadzieją na powrót Jezusa. W Ewangelii Mateusza, faryzeusze próbują przechytrzyć Jezusa, pytając go o to, czy wolno płacić podatek cezarowi. Jezus sprytnie odpowiada, mówiąc: "Oddajcie więc cezarowi, co należy do cezara, a Bogu, co należy do Boga". Ta fraza podkreśla różnicę między doczesnymi a wiecznymi wartościami.


Wszystkie te fragmenty mają wspólny temat, chodzi o relację między Bogiem a ludźmi. Opisując interakcje ludzi z Bogiem, wyrażają pragnienie głębszej więzi z Nim i podkreślają Jego wieczne prawa i wartości. Zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie pojawia się idea, że Bóg pragnie intymnej relacji z ludźmi, ale również wymaga od nich posłuszeństwa i prawości. Wszystkie te teksty zachęcają do refleksji nad naszą relacją z Bogiem i tym, jakie miejsce On zajmuje w naszym życiu.

1 Paweł, Sylwan i Tymoteusz do Kościoła Tesaloniczan w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój! 2 Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, wspominając o was nieustannie w naszych modlitwach, 3 pomni przed Bogiem i Ojcem naszym na wasze dzieło wiary, na trud miłości i na wytrwałą nadzieję w Panu naszym Jezusie Chrystusie. 4 Wiemy, bracia przez Boga umiłowani, o wybraniu waszym, 5 bo nasze głoszenie Ewangelii wśród was nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was. 6 A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, 7 by okazać się w ten sposób wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai. 8 Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie trzeba nam o tym mówić. 9 Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu 10 i oczekiwać z niebios Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu. (1 Tesaloniczan 1:1-10 )


List do Tesaloniczan jest jednym z najwcześniejszych pism Nowego Testamentu, napisanym przez apostoła Pawła, Sylwana i Tymoteusza do młodej chrześcijańskiej wspólnoty w Tesalonice. W tym fragmencie autorzy wyrażają wdzięczność za wiarę, miłość i nadzieję Tesaloniczan, podkreślając ich wytrwałość w obliczu prześladowań. Choć List powstał w czasach starożytnych, jego przesłanie jest wieczne i niezwykle aktualne dla ludzi żyjących w XXI wieku. W epoce technologii, konsumpcjonizmu i licznych wyzwań społecznych, Pawłowe słowa przypominają o wartościach, które pozostają niezmienne, niezależnie od epoki.


W starożytnym świecie, gdzie komunikacja odbywała się za pośrednictwem kaligrafowanych listów, a podróże były skomplikowane i niebezpieczne, pozdrowienie w liście miało ogromne znaczenie. To nie była zwykła formalność, ale wyrażenie (głębokiej) troski, szacunku i więzi. Paweł, Sylwan i Tymoteusz - trzy postacie o różnym rodowodzie i doświadczeniach, wysyłają swoje pozdrowienia do Kościoła w Tesalonice. Choć nie są fizycznie obecni wśród tesaloniczan, ich duchowa obecność jest silnie odczuwalna w tych słowach. Ten gest pokazuje, że choć mogą być oddaleni w przetrzeni, są duchowo zjednoczeni z tą wspólnotą. Ich pozdrowienie nie jest jedynie uprzejmością, ale także wyrazem autorytetu apostolskiego. Jako apostołowie, są odpowiedzialni za duchowe dobro Kościoła. Wyrażają to przez swoje błogosławieństwo i modlitwy. W tych słowach można odczuć ich głęboką troskę o dobrostan wspólnoty i ich pragnienie, by tesaloniczanie byli mocni w wierze. Dzisiaj, w świecie cyfrowym, gdzie wiadomości są wysyłane w ciągu ułamków sekund, może się wydawać, że dawne formy komunikacji straciły na znaczeniu. Ale czy tak jest naprawdę? Czy e-mail, czy wiadomość w mediach społecznościowych, może mieć taką samą wagę jak ręcznie napisany list? Może w pewien sposób. Kiedy otrzymujemy wiadomość od bliskiego przyjaciela czy duchowego lidera, czujemy się ważni, cenieni i kochani. Tak samo jak Tesaloniczanie, kiedy otrzymali list od Pawła, Sylwana i Tymoteusza. W końcu chodzi o to, byśmy pamiętali o tym, co naprawdę ważne w komunikacji - o sercu i o intencji stojącej za słowami. Niezależnie od formy, czy to list, e-mail czy post na Instagramie, to troska, miłość i autentyczność w komunikacji sprawiają, że czujemy się bliscy, nawet jeśli jesteśmy fizycznie daleko.


2 Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, wspominając o was nieustannie w naszych modlitwach, 3 pomni przed Bogiem i Ojcem naszym na wasze dzieło wiary, na trud miłości i na wytrwałą nadzieję w Panu naszym Jezusie Chrystusie. (1 Tesaloniczan 1:2-3)


Paweł, w swoim listach, często wyrażał wdzięczność i modlił się za różne wspólnoty, ale to, co jest charakterystyczne dla Tesaloniczan, to ich wyjątkowa wiara i miłość. Być może Paweł dostrzegał w nich szczególną siłę ducha, która pozwalała im stawić czoła wyzwaniom i trudnościom, z jakimi się spotykali. Dlatego nieprzerwanie dziękował Bogu za ich obecność w jego życiu. Wiara, miłość i nadzieja to trzy fundamentalne cnoty chrześcijańskie. Tesaloniczanie stali się przykładem dla innych, manifestując te wartości w swoim codziennym życiu. Ich wiara nie była jedynie indywidualnym aktem oddania, ale miała swoje odzwierciedlenie w konkretach – w miłości do bliźniego i wytrwałości mimo przeciwności losu. Ta wytrwała wiara w Jezusa Chrystusa nie była jedynie oczekiwaniem na lepsze jutro, ale głębokim zaufaniem, że mimo trudności i cierpień, Bóg jest z nimi i przeprowadzi ich przez wszystkie doświadczenia. Bóg działa jak kotwica, która trzymała ich mocno przy życiu duchowym, niezależnie od burz, jakie niesie ze sobą życie. Paweł zwraca uwagę na kontrast między tym głębokim życiem duchowym a powierzchownością świata, w którym żyjemy. W dobie mediów społecznościowych, gdzie wartość człowieka często mierzona jest ilością "lajków" czy skrótowych komentarzy, Paweł przypomina o tym, co naprawdę liczy się w życiu. To nie chwilowe uznanie czy popularność, ale głębokie połączenie z Bogiem, które przejawia się w autentycznej miłości i wytrwałej wierze. Z tego powodu warto zastanowić się nad własnym życiem i modlitwą. Czy nasza modlitwa jest powierzchowna, czy może głęboka i serdeczna? Czy dziękujemy Bogu za błogosławieństwa, jakie otrzymujemy każdego dnia? Czy nasza wiara ma odzwierciedlenie w naszym codziennym życiu? Trzeba na te pytania odpowiedzieć, każdy z nas w swoim sercu, abyśmy mogli żyć pełnią życia, jaką Bóg dla nas przygotował.


4 Wiemy, bracia przez Boga umiłowani, o wybraniu waszym, 5 bo nasze głoszenie Ewangelii wśród was nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was. (1 Tesaloniczan 1:4-5)


Bóg, w swojej nieskończonej mądrości i miłości, dokonuje wyboru. Wybiera ludzi, nie ze względu na ich zasługi, ale z miłości. Paweł podkreśla, że Tesaloniczanie zostali wybrani przez Boga. Nie byli to przypadkowi ludzie, ale konkretna wspólnota, którą Bóg miał w swoim sercu i umieścił w swoim planie. To wybór Boga manifestuje się w działaniu Ducha Świętego i mocy Ewangelii, która przekształca życie ludzi. Ducha Świętego można postrzegać jako Bożą obecność w życiu wierzących, prowadzącą ich, pocieszającą, przewodzącą ku prawdzie i umacniającą w wierze. Moc Ewangelii natomiast, przypomina o dobrej nowinie o zbawieniu przez Jezusa Chrystusa. Współczesny świat, zdominowany przez technologię, może sprawić, że ludzie czują się izolowani i anonimowi, zagubieni wśród milionów innych "użytkowników". Paweł przypomina jednak, że w Bożej "sieci" nie ma miejsca na anonimowość. Każdy z nas jest niepowtarzalny, wyjątkowy i został stworzony po coś konkretnego, ze z góry określonym zamysłem. Jesteśmy nie tylko "użytkownikami" i „konsumentami”, ale przede wszystkim kochanymi dziećmi Boga, wybranymi do życia w Jego obecności. W tym kontekście przesłanie Pawła jest niezwykle aktualne. W świecie, gdzie celebryci często decyduje o wartości jednostki, warto pamiętać o naszej wysokiej wartości w oczach Boga. Niezależnie od tego, jak się czujemy, czy jak jesteśmy postrzegani przez innych, dla Boga jesteśmy wyjątkowi, wybrani i kochani. To prawda, która powinna napełniać nas ufnością i dawać poczucie wartości każdego dnia.


6 A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, 7 by okazać się w ten sposób wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai. (1 Tesaloniczan 1:6-7)


Tesaloniczanie stanowili przykład niezachwianej wiary i oddania Bogu. Chociaż byli prześladowani za swoją wiarę, nie stracili radości ani nadziei. Dzięki inspiracji Ducha Świętego, byli w stanie przetrwać trudności i stać się światłem dla innych. Ich wytrwałość i wierność były tak uderzające, że stały się wzorem dla wielu wierzących w całym regionie Macedonii i Achaji. Współczesny świat niesie ze sobą wiele wyzwań. Technologiczny postęp, choć oferuje liczne udogodnienia, przynosi też nowe zagrożenia. Cyberprzemoc, presja społeczna wynikająca z konieczności prezentowania "idealnego" życia w mediach społecznościowych, na ulicach, w szkołach i biurach, czy poczucie samotności i izolacji w świecie pełnym komunikacji, - to tylko niektóre z nich. Wiele osób boryka się z tymi trudnościami, szukając sensu i celu w życiu. Jednak historia Tesaloniczan przypomina nam, że nawet w trudnych czasach można odnaleźć radość i cel w wierze. Ta radość nie opiera się na zewnętrznych okolicznościach, ale na głębokim przekonaniu o obecności Boga w naszym życiu i pewności Jego miłości. Gdy wierzący żyją autentycznie swoją wiarą, stają się inspiracją dla innych, prowadząc ich ku prawdzie i nadziei. Podobnie jak Tesaloniczanie, którzy stali się wzorem dla innych wierzących, każdy z nas ma potencjał, by być przykładem wierności i radości dla otaczającego nas świata. Przyjmując Ewangelię z otwartym sercem, możemy stać się solą ziemi i światłem dla świata, przynosząc nadzieję tym, którzy jej szukają w trudnych czasach XXI wieku.


8 Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie trzeba nam o tym mówić. 9 Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu (Tesaloniczan 1:8-9)


Ewangelia, którą Tesaloniczanie przyjęli z takim zapałem, nie pozostała jedynie ich osobistym doświadczeniem. Ich wiara była tak autentyczna i pełna pasji, że słowo o niej rozprzestrzeniło się, niezależnie od barier i przeszkód. To była wiara, która prowadziła do radykalnej zmiany życia, odwracając ich od pustych kultów pogańskich, do prawdziwego i żywego Boga. Dzisiejszy świat umożliwia nam natychmiastowe dzielenie się naszymi przemyśleniami i doświadczeniami z szerokim gronem ludzi. Mamy niespotykaną dotąd zdolność do komunikowania się z ludźmi na całym świecie. Jednak ważne jest, abyśmy zastanowili się nad tym, co faktycznie "udostępniamy". Czy nasze posty, tweety i historia są naprawdę świadectwem naszej wiary? Czy prowadzą innych do głębszego zrozumienia Boga?


Współczesny świat oferuje nam wielu "idoli", którzy mogą odciągnąć nas od głębszej relacji z Bogiem. Konsumpcjonizm zachęca nas do ciągłego sięgania po więcej, niektórzy nigdy nie są zadowoleni z tego, co mają. Narcyzm prowadzi nas do obsesyjnego skupiania się na sobie, zapominając o potrzebach innych. Ciągłe porównywanie się z innymi w mediach społecznościowych, sąsiedzkich herbatkach, spotkaniach zawodowych, może prowadzić do frustrującego poczucia niespełnienia.


Jednak, podobnie jak Tesaloniczanie, mamy możliwość dokonania wyboru. Możemy odwrócić się od tych współczesnych "idoli" i zwrócić swoje serca ku Bogu. Po prostu, możemy porzucić miejscówkę w wyścigu szczurów. Możemy też wykorzystać technologię, aby przeciwstawić się wszechobecnej filozofii współczesnych „Bałwanów”, do głoszenia dobrej nowiny i inspirowania innych do poznania prawdziwej miłości i poprowadzenia do celu, który oferuje nam Bóg. Głębokie i autentyczne przeżycie naszej wiary, będzie miało o wiele większy wpływ niż płytkie i powierzchowne "udostępnianie".


10 i oczekiwać z niebios Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu. (1 Tesaloniczan 1:10)


Wiele osób jest zaabsorbowanych wyłącznie teraźniejszością. Nawet chrześcijanie mają problem z ustawieniem priorytetów. Boga uzupełnia (lub zastępuje) hobby, rekreacja, seriale filmowe. Boga potrafi zdominować seks, telewizja, pornografia, plotki. Niektóre z tych rzeczy są dobre, ale w odpowiednim umiarze i proporcjach. Nasze życie jest często zdominowane przez media społecznościowe, natłok informacji oraz przez ciągłą potrzebę „bycia na bieżąco”. W tej gonitwie za aktualnościami i modą, łatwo jest zapomnieć o wieczności i o tym, co naprawdę ma znaczenie. Paweł, w swoim liście do Tesaloniczan, przypomina nam, że nasza nadzieja nie leży w tym świecie, ale w wieczności z Jezusem Chrystusem. Mówi o Jezusie, który wróci, aby nas ocalić od gniewu Boga. To ważne przypomnienie dla każdego wierzącego o tym, co naprawdę liczy się w życiu. Dla wielu z nas, otoczonych przez współczesne wyzwania i nękanie pokusami, ta obietnica jest źródłem pocieszenia. Mimo że możemy doświadczać trudności, prześladowań czy nawet wątpliwości, miejmy pewność, że nasza wiara i wytrwałość w Jezusie nie są daremne. Wystarczy poprosić Boga o łaskę wiary i poddać się Jego uzdrawiającej miłości.


Dlatego ważne jest, abyśmy nie tracili z oczu tej wiecznej perspektywy. Nawet w obliczu codziennych wyzwań, musimy pamiętać o naszym ostatecznym przeznaczeniu i żyć w świetle tej obietnicy. W świecie, który kieruje naszą uwagę w kierunku chwilowych przyjemności i natychmiastowej gratyfikacji, Paweł zachęca nas, abyśmy zawsze pamiętali o naszym prawdziwym powołaniu i wiecznej nadziei w Chrystusie.

List do Tesaloniczan to esencja nauk apostolskich skierowanych do wczesnych chrześcijan. W tych wersetach, Paweł, wraz z Sylwanem i Tymoteuszem, dzieli się z Tesaloniczanami swoją wdzięcznością za ich wierność i wytrwałość w wierze, mimo że byli narażeni na liczne prześladowania. Paweł wyraźnie podkreśla, że ich wiara jest tak silna, że stała się inspiracją dla innych wspólnot chrześcijańskich. Wyrasta w niej autentyczna miłość i oczekiwanie na powrót Chrystusa. W świecie, który się nieustannie zmienia, wiele ważnych wartości traci na znaczeniu. Jednakże wiadomość zawarta w tych wersetach jest zawsze aktualna. Przypomina nam o tym, co jest naprawdę ważne: relacja z Bogiem, miłość do bliźniego i wierność wobec Ewangelii. Ta część Pisma Świętego jest skierowana nie tylko dla wczesnych chrześcijan, ale także dla nas, współczesnych. Prowadźmy nasze życie w zgodzie z wartościami, które naprawdę mają znaczenie, niezależnie od zewnętrznych okoliczności. Niech nam wszystkim Bóg błogosławi w takim dążeniu!


 

Pastor Witold Augustyn

Commentaires


bottom of page