top of page

Serwis informacyjny

  • Zdjęcie autoraWitold Augustyn

Było sobie życie...

Zaktualizowano: 31 lip

Skąd na planecie Ziemia wziął się człowiek? Dlaczego tu jesteśmy? Co jest celem naszego istnienia? Jak znaleźć prawdziwą radość i spełnienie? Jak nie utonąć w smutku?

Drogie Siostry, Drodzy Bracia w Chrystusie, pozwólcie, że dzisiaj odejdę od naszego kalendarza kościelnego. To odstępstwo następuje z powodu zdarzenia, jakie miało miejsce dwa dni temu.


Oto mój chrześniak Aleksander, poślubił wspaniałą kobietę o imieniu Paulina. To była piękna, podniosła i radosna uroczystość. Tak, to prawda, jeszcze nie otrząsnęliśmy się z zaskoczenia i smutku, gdy Bóg wezwał do siebie w maju naszego przyjaciela Marka, a miesiąc później pociesza nas sakramentem małżeństwa naszych bliskich. Nie tańczyłem na weselu, nie śpiewałem. Ale i nie poddałem się nostalgii. Dzieliłem czas z najbliższymi i błogosławiłem im. Cieszyła mnie każda chwila ich obecności wokół mnie. Ten wspólnie spędzony czas dał mi przyczynek do refleksji, która zapewne i Was od czasu do czasu nawiedza. Jest to pytanie o sens życia. Jego piękno i ulotność. Radość i smutek chwili; razem, osobno, na przemian.


Skąd na planecie Ziemia wziął się człowiek? Dlaczego tu jesteśmy? Co jest celem naszego istnienia? Jak znaleźć prawdziwą radość i spełnienie? Jak nie utonąć w smutku? Tak, to dużo pytań i na pewno dzisiaj nie znajdziemy wszystkich odpowiedzi. Jednak nasza obszerna Biblia je zawiera. Na odkrycie odpowiedzi mamy… całe życie?


Psalm 139:14 * Księga Rodzaju 1:27 * Ewangelia Mateusza 19:4-6, 22:37-39 * Księga Koheleta 12:13 * Ewangelia Jana 10:10 * 1 List Jana 4:7-8 * 1List do Koryntian 13: 1-13


37 On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.


Mt. 22:37-39 BT


Jako chrześcijanie mamy żelazne podstawy, aby wierzyć, że człowiek został stworzony przez Boga na swój obraz i podobieństwo, jako koronę Jego dzieła stworzenia (Rdz 1:27). Człowiek posiada zdolność do poznania, miłości, moralności i wolnego wyboru. Psalm 139:14 podkreśla piękno i wspaniałość stworzenia człowieka przez Boga, a Jezus potwierdza w Ewangelii Mateusza 19:4-6 oryginalny plan Boga dotyczący małżeństwa i jedności między mężczyzną a kobietą. Stworzenie człowieka jest związane z obrazem i podobieństwem Boga, ma głęboką wartość i znaczenie w planie Bożym dla ludzi i świata.


Współczesna nauka podaje wiele koncepcji na temat pochodzenia świata i człowieka. Istnieją różnice w interpretacjach i podejściach naukowych, które mogą wpływać na sposoby rozumienia procesu stworzenia. W przypadku ewolucji i teorii Wielkiego Wybuchu, nauka opiera się na badaniach naukowych, dowodach empirycznych i analizie danych, aby wyjaśnić rozwój i ewolucję życia na Ziemi. Jest to podejście oparte na obserwacji i badaniach naukowych.


Przypomina mi się anegdota o dyskusji naukowca ateisty i przygodnego młodzieńca. Naukowiec próbował obrazowo wyjaśnić, że ziemia powstała wskutek wybuchu w kosmosie. – Miliardy lat temu to było tak, jakby mnóstwo gazów i materii wrzucić do pralki, zakręcić i trach! Wyskakuje kulista ziemia. Na to chłopak; - A jak była zasilana ta pralka?


Biblijna wizja stworzenia jest oparta na wierze i duchowym podejściu, przesłanie traktujemy jako prawdę objawioną przez Boga. Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, ale księgą duchową, która przekazuje duchowe nauki, wartości i przesłania. Dla wielu osób wiara i nauka mogą istnieć obok siebie i nie stanowić sprzeczności. I tak jest z nami. Niektórzy interpretują teksty biblijne jako symboliczne lub alegoryczne, podczas gdy inni przyjmują je dosłownie. Na tym polega różnorodność chrześcijańskiego świata. Ważne jest zrozumienie, że nauka i religia zajmują się różnymi aspektami rzeczywistości. Nauka stara się wyjaśnić jak świat funkcjonuje, opierając się na obserwacji i dowodach, podczas gdy religia dotyka pytań o sens, wartość i transcendencję.


Według Psalmu 139:13-16, Bóg nas stworzył i zaplanował nasze życie jeszcze przed naszym narodzeniem. Ten wspaniały psalm ukazuje nam, jak Bóg jest troskliwie zaangażowany w nasze istnienie. Jest w stanie, który nazywamy "twórczym mistrzem". W swoim doskonałym planie stworzenia, Bóg zaprojektował każdy aspekt naszego istnienia, włączając w to naszą fizyczną budowę, nasze talenty, zdolności i powołanie.


Psalmista w wersach 13-14 mówi: "13 Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. 14 Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. I dobrze znasz moją duszę,


Zatem, dlaczego tu jesteśmy? Ponieważ Bóg w swojej niewyobrażalnej mądrości i miłości zaplanował nasze istnienie. Jesteśmy Jego dziełem, stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Każdy z nas ma unikalną rolę i powołanie w tej życiowej podróży. Bóg nas nie tylko stworzył, ale także zna nasze życie od początku do końca. W wersach 15-16 czytamy: 15 nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. 16 Oczy Twoje widziały me czyny i wszystkie są spisane w Twej księdze; dni określone zostały, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał. To niesamowite, jak Bóg jest zaangażowany w nasze życie. On zna nasze troski, radości, pragnienia i wyzwania. Nic nie jest przed Nim ukryte. Jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi a On pragnie, abyśmy żyli pełnią życia, które nam zaplanował.


Każdy z nas ma unikalną rolę i powołanie w tej życiowej podróży. (Czy na świecie spotkamy dwójkę ludzi, którzy mają te same odciski palców? Na to pytanie szybko odpowiada technika nazywana daktyloskopią). Co to oznacza w naszej codzienności? Możemy zadawać sobie pytania: Jak mogę służyć Bogu i innym ludziom? Jak mogę wykorzystać swoje talenty i umiejętności dla dobra innych? Pamiętajmy, że nasze istnienie ma głęboki sens. Jesteśmy tu, aby czcić Boga, służyć innym i realizować Jego plan dla naszego życia. Niezależnie od tego, w jakim punkcie naszej podróży się znajdujemy, możemy zaufać, że Bóg nas prowadzi i ma dla nas wspaniałe plany.


W Koheleta 12:13 czytamy: 13 Koniec mowy. Wszystkiego tego wysłuchawszy: Boga się bój i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek! Ten werset ukazuje nam istotę naszego istnienia i prawdziwego celu. Jaki jest cel naszego istnienia? Naszym celem jest poznanie i czczenie Boga oraz wypełnianie Jego woli. Jesteśmy stworzeni do chwały Bożej i aby być blisko Niego. Bóg nas stworzył nie tylko po to, abyśmy żyli dla siebie, ale przede wszystkim dla Niego. Bojaźń Boża oznacza głęboki szacunek, cześć i oddanie Bogu. To budowanie świadomości Jego wszechmocy, świętości i miłości. To także wierność Jego przykazaniom i pragnienie życia zgodnego z Jego wolą. Nasze istnienie nabiera pełnego sensu, gdy kierujemy swoje serca ku Bogu i oddajemy Mu naszą miłość i posłuszeństwo. Wypełnianie przykazań Boga jest wyrazem naszej miłości do Niego i troski o relacje z Nim. Bóg, który nas stworzył, dał nam przykazania, abyśmy mogli prowadzić życie zgodne z Jego doskonałym planem. Dziesięć przykazań to drogowskazy, które zaprowadzą nas do pełni życia i zbliżą do Boga. Dlatego, naszym celem niech będzie rozwijanie relacji z Bogiem, pogłębianie wiary a w konsekwencji wypełnianie Jego przykazań. Jesteśmy powołani do bycia Jego uczniami i naśladowania Jezusa Chrystusa. To poprzez naszą miłość, służbę i posłuszeństwo wypełniamy nasze przeznaczenie.


Jezus Chrystus w Ewangelii Jana 10:10 mówi: Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości. Te słowa ukazują nam drogę do prawdziwej radości i spełnienia. W dzisiejszym świecie wielu ludzi poszukuje radości i spełnienia w różnych rzeczach - w sukcesie zawodowym, w zdobywaniu dóbr materialnych, w związkach, w rozrywce. Chciwość rządzi. Pan-światowe korporacje niczym narzędzia szatana, żerują na naszej pracy i słabościach. Wysublimowana socjotechnika wciska nam towary miernej jakości i każe wierzyć, że są świetne i bez nich nie można się obejść. Aby utrzymać wysokie ceny żywności, koncerny niszczą miliony ton nad-produkowanej żywności. Są jednak ludzie, którzy nie mają tak ambitnych światowo celów jak chęć posiadania zegarka marki Rolex czy samochodu marki Mercedes. Ledwo wiążą koniec z końcem i lękają się o to, czym za tydzień nakarmią swoje dzieci. Ich cel to materialne przetrwanie na niskim, byle wystarczającym poziomie. Osiąganie bytowych celów, może dawać satysfakcję i radość. Ale takie podejścia w oderwaniu od Bożej łaski, w każdym przypadku pochłaniają olbrzymią ilość życiowej energii, która już do nas nie powróci. Często odkrywamy, że nawet gdy już osiągamy te krótko i lub długodystansowe ziemskie cele, wciąż czujemy zmęczenie, pustkę i brak pełni.


Tymczasem, prawdziwą radość i spełnienie możemy znaleźć w relacji z Jezusem Chrystusem. On przyszedł, aby dać nam życie - nie tylko zwykłe istnienie, ale życie w obfitości. Jezus zaprasza nas do zbliżenia się do Niego, uwierzenia w Niego i podążania za Jego nauczaniem. To w Jezusie odnajdujemy pełnię życia i prawdziwą radość. Jezus jest źródłem wiecznej radości i pokoju, które przewyższają wszelkie ziemskie przyjemności. Poprzez Jego śmierć na krzyżu otrzymujemy z łaski przebaczenie grzechów i nowe życie w Jego królestwie. Jego obecność w naszym życiu daje nam pewność, że nie jesteśmy sami, i że zawsze możemy polegać na Jego miłości, mocy i prowadzeniu.


Jak więc możemy znaleźć prawdziwą radość i spełnienie? Przede wszystkim poprzez zaufanie Jezusowi i oddanie Mu naszego życia. Musimy poszukiwać Jego obecności w modlitwie, studiowaniu Jego Słowa i uczestnictwie w sakramentach. To poprzez te duchowe praktyki budujemy naszą relację z Jezusem i pogłębiamy naszą wiarę. Ponadto, odnajdujemy prawdziwą radość i spełnienie, gdy żyjemy według Jego wskazówek. Jezus nauczał nas miłości, miłosierdzia, przebaczenia i służby. Kiedy kochamy innych, kiedy pomagamy potrzebującym, kiedy angażujemy się w budowanie Bożego królestwa na ziemi, odkrywamy prawdziwą radość i spełnienie. Praktyczne zastosowanie tego na co dzień, to otwarcie się na Jezusa i zaufanie Mu jako naszemu Zbawicielowi. Poprzez codzienną modlitwę, kontemplację i zaangażowanie w życie Kościoła możemy doświadczać Jego obecności i obfitości Jego darów.


Pierwszy List Jana 4:7-8 uczy nas, że Bóg jest miłością, a każdy, kto miłuje, jest z Boga. To nauka mówi nam o wielkim znaczeniu miłości w naszym życiu. I tu dochodzimy do sedna. Co to jest miłość?


Z punktu widzenia naukowego miłość to uczucie związane z procesami chemicznymi w mózgu. Neurobiologia wykazuje, że hormony takie jak oksytocyna, dopamina i serotonina odgrywają rolę w tworzeniu więzi, doznawaniu przyjemności i regulacji nastroju. Oksytocyna wzmacnia więzi społeczne, dopamina wywołuje euforię zakochania, a serotonina wpływa na odczuwanie emocji. Chemia mózgu jest oczywiście istotna, bo podtrzymuje nasze biologiczne mechanizmy w działaniu. Ale miłość to również duchowe i emocjonalne doświadczenie oparte na zrozumieniu, szacunku i zaufaniu. Prawdziwa miłość rozwija się poprzez zaangażowanie i budowanie trwałych więzi. Inaczej same procesy chemiczne nie ułożą nas w drodze do szczęścia. Dodatkowo - grzech zaburza procesy chemiczne w mózgu. Z biblijnego punktu widzenia, miłość ma fundamentalne znaczenie w naszych relacjach - zarówno z Bogiem, jak i z innymi ludźmi. Bóg jest źródłem miłości i przez Jego łaskę jesteśmy w stanie kochać innych. Miłość jest językiem, który łączy nas z Bogiem i pozwala nam doświadczać Jego obecności w naszym życiu. Miłość jest również drogą do zbawienia. Jezus Chrystus w Ewangelii Mateusza 22:37-39 naucza, że największym przykazaniem jest miłować Boga z całego serca, umysłu i siły, a drugim podobnym do tego jest miłować swojego bliźniego jak siebie samego. Miłość do Boga i miłość do ludzi są nierozerwalnie związane. Ważne jest, aby pamiętać, że miłość to nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny. Miłość wymaga zaangażowania, poświęcenia i okazywania miłosierdzia. Jezus Chrystus w swoim nauczaniu wskazuje nam, abyśmy kochali siebie nawzajem, tak jak On nas umiłował.


Wiemy, że istnieje wiele praktycznych sposobów okazywania miłości. Ważne, aby okazywać ją w codziennych sytuacjach a nie od święta. Możemy praktykować miłość poprzez wybaczanie, wspieranie, okazywanie życzliwości i szacunku wobec innych. Miłość w praktyce sprawia, że nasze relacje stają się bardziej autentyczne, harmonijne i pełne wzajemnego wsparcia. Wprowadzając te uczynki w życie codzienne, możemy doświadczyć prawdziwego znaczenia i celu naszego istnienia. Odnaleźć radość i spełnienie oraz budować harmonijne relacje oparte na miłości.


Apostoł Paweł mówi, że nawet jeśli mówimy różnymi językami i posiadamy dar prorokowania, a nie mamy miłości, jesteśmy niczym. Miłość jest kluczowa. Jest bardziej istotna niż zdolność do mówienia w językach, nawet w języku aniołów. Bez miłości nasze słowa są bezużyteczne. Bez miłości nasze działania są puste. Miłość jest cierpliwa, życzliwa i pełna łaski. Jest trwała i wieczna. To nie tylko chemia mózgu, hormony i feromony. Wiara, nadzieja i miłość są bardzo ważne, ale największa z nich jest miłość. 1 Koryntian 13.


Nie bójmy się kochać!


Niech Bóg nas prowadzi i umacnia w naszej drodze ku prawdziwemu sensowi życia. Niech Jego Słowo będzie dla nas światłem, które prowadzi nasze kroki. Przypominajmy sobie, że nasze pytania mają odpowiedzi w Biblii, a tam znajdujemy drogę do pełni życia w Chrystusie. Wspierajmy te poszukiwania także codzienną modlitwą.


Spieszmy się kochać, bo przecież Bóg w każdej chwili może wezwać do siebie każdego z nas. Nie marnujmy żadnej chwili. Pomódlmy się proszę za naszych nowożeńców. Pamiętajmy o nich nie tylko z okazji sakramentu, którym się nawzajem obdarzyli. Pamiętamy na co dzień o naszych rodzicach, dorosłych dzieciach, małżonkach, rodzeństwie, przyjaciołach. Starajmy się poświęcać im więcej czasu niż telewizji czy samorealizacji zawodowej albo większym lub mniejszym hedonizmom, jakie oferuje nam świat.


Niech Bóg nas błogosławi i umacnia w wierze! Amen.

 


13 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page