top of page

Serwis informacyjny

CHRZEŚCIJAŃSKA ASERTYWNOŚĆ

NIECODZIENNIK ODC. 154


Józef i Maria co roku udawali się na Paschę do Jerozolimy. Gdy Jezus był blisko ukończenia dwunastego roku życia, wzięli Go ze sobą na to święto. Po dopełnieniu obowiązku ruszyli w drogę powrotną, lecz Jezus, uważany już wtedy za pełnoletniego chłopaka, pozostał w Jerozolimie. Rodzice tego nie zauważyli, gdyż przypuszczali, że idzie On osobno z inną grupą pielgrzymów. Jednak po przejściu dnia drogi zaczęli szukać Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy i tam rozpoczęli poszukiwania. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go na terenie świątyni, gdzie siedział z nauczycielami Pisma – przysłuchując się im oraz zadając pytania. Wszyscy, którzy słyszeli pytania, jakie On stawiał, zdumiewali się głębokością rozumienia zagadnień, które poruszał. Kiedy Józef i Maria spostrzegli Go, byli wyprowadzeni z równowagi, a Jego matka powiedziała: - Synu, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja z bólem serca Ciebie szukaliśmy.  On zaś tak odrzekł: - Szukaliście mnie? Dlaczego nie pomyśleliście, że zajmuję się sprawami mego Ojca? Lecz oni nie zrozumieli tych słów. 

ŁUKASZ 2, 41-50 (NPD)


Ta historia jest niezwykle intrygująca a może nawet i kontrowersyjna. Dwunastoletni Jezus, zamiast grzecznie wracać z rodzicami do Nazaretu po święcie Paschy, zostaje w świątyni, aby rozmawiać z Uczonymi w Piśmie. Na pierwszy rzut oka wygląda to na klasyczny przypadek młodzieńczego buntu. Ale czy Jezus naprawdę był nieposłuszny? Zastanówmy się, czy czasem Bóg nie lubi trochę zaskakiwać? Czy nie jest tak, że prawdziwe posłuszeństwo Bogu polega na czymś więcej niż tylko na spełnianiu oczekiwań naszego otoczenia; rodziny, przyjaciół czy współpracowników?


 

Comments


bottom of page