top of page

Serwis informacyjny

Gdzie dzisiaj mieszka Steve Jobs?

"Rakieta Wolności" cz. 7

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak by to było żyć w czasach Jezusa i narzekać na słaby zasięg Wi-Fi? Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to absurdem, te dwie rzeczy mają ze sobą więcej wspólnego, niż by się mogło wydawać. Zarówno brak stabilnego połączenia z siecią jak i kwestie związane z nierównościami społecznymi, na wiele sposobów wpływają na nasze codzienne życie.


W czasach, kiedy Jezus przechadzał się po rynku w Jerozolimie, społeczeństwo było podzielone nie mniej niż dzisiaj. Mówimy tutaj o epoce, kiedy status społeczny można było odczytać z odzieży, w której ktoś chodził, czy z miejsca, w którym mieszkał. Czy to nie brzmi bardzo znajomo? W tej mozaice społecznej, jedna z najbardziej poruszających historii to biblijna opowieść o Łazarzu i bogaczu, zawarta w rozdziale szesnastym Ewangelii Łukasza. Podczas gdy bogacz prowadził życie pełne rozkoszy, otoczony luksusem, Łazarz leżał u jego bram, pragnąc choćby kęsa jedzenia. To przypowieść nie tylko o życiu pozagrobowym, ale przede wszystkim o tym, jakie są konsekwencje ignorowania nierówności na tym świecie.


Przenieśmy się teraz w dwudziesty pierwszy wiek, epokę postępu technologicznego, gdzie możemy przemierzać świat wirtualny i zamawiać jedzenie jednym kliknięciem. Czy nierówności zniknęły? Niestety, nie! Choć wiele się zmieniło, wiele pozostało takie samo. Wielu ludzi wciąż nie ma dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej, edukacji i godziwych warunków życia. Skalę współczesnych nierówności najlepiej ilustruje fakt, że w wielu krajach niewielki procent ludzi, kontroluje większość bogactwa narodowego. Międzynarodowe korporacje mają większą władzę niż niejeden rząd. Ich budżety przekraczają roczne dochody niejednego państwa. Steve Jobs był jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Miał dostęp do wszystkich osiągnięć nauki i medycyny. Przeżył tylko pięćdziesiąt sześć lat.


W czternastym rozdziale ewangelii Marka, Jezus powiedział: Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im dobrze czynić. To nie jest wyraz rezygnacji, lecz ponadczasowe wyzwanie. Słowa Jezusa wzywają nas do czujności, do rozpoznawania nierówności w naszym otoczeniu i działania na rzecz zmiany.


W epoce, gdzie technologia daje nam niemal nieograniczone możliwości, nasza odpowiedzialność za innych, stała się jeszcze większa. Wykorzystując dostępne narzędzia, możemy działać, by świat stał się miejscem bardziej sprawiedliwym. Warto pamiętać o słowach Jezusa i starać się żyć zgodnie z nimi, dążąc do budowy społeczeństwa, w którym każdy człowiek jest traktowany z równym szacunkiem i godnością. Niech Wam Bóg Błogosławi.

 

ks. Witold Augustyn

Comments


bottom of page