top of page

Serwis informacyjny

HASŁO? WOLNOŚĆ!

NIECODZIENNIK ODC. 84



Jezus zaś dał im takie wyjaśnienie: — Mój Ojciec nie odpoczywa! On nie przestał pracować, gdyż nie zakończył swojego działania! Ojciec pracuje cały czas – także teraz – ja zaś Go naśladuję. Od tego czasu elity religijne jeszcze intensywniej szukały sposobu, aby Go zabić, gdyż nie dość, że unieważniał ich reguły związane z szabatem, to jeszcze Boga zaczął nazywać swoim Ojcem, przez co sam siebie stawiał na równi z Bogiem. Jezus tymczasem tak nauczał: — Posłuchajcie mnie bardzo uważnie, gdyż to, co powiem, ma wielkie znaczenie! Jako Syn niczego nie czynię sam z siebie. Powtarzam jedynie to, co widzę, że Ojciec mój czyni. Gdy On działa, działam i ja.  A ponieważ Ojciec bardzo mnie miłuje, ukazuje mi wszystko, co robi. On pokaże mi dzieła jeszcze większe od tych, abyście i wy – przeze mnie – mogli je podziwiać. (W ten sposób Jezus ogłosił prawdę, że) jak Ojciec podnosi chorych i ożywia duchowo martwych, tak samo On – będąc Synem – udziela Życia zgodnie z Jego wolą. Trzeba bowiem wiedzieć, że Ojciec już nikogo sam więcej nie osądzi, gdyż całą swą sędziowską władzę przekazał Synowi. Uczynił to po to, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak samo jak oddają ją Ojcu. Zrozumcie więc, że jeśli ktoś nie otacza czcią Syna, ten również nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. — I tego jeszcze posłuchajcie, bo również i to jest niezwykle ważne: każdy, kto trwa w moim Słowie i pokłada ufność w Tym, który mnie posłał, ma w sobie odwieczne i nieskończone Życie! Taki człowiek nie musi obawiać się nadchodzącego Sądu i oddzielenia na wieczną Śmierć, gdyż trwa na drodze prowadzącej ze śmierci do Życia! To, co teraz mówię wam, ma niezwykłe znaczenie, gdyż zbliża się czas, a w zasadzie już nadszedł, by wszyscy, którzy są jeszcze duchowo martwi, zaczęli w końcu słuchać mnie – Bożego Syna. Ci zaś, którzy dadzą posłuch temu, co mówię, otrzymają udział w odwiecznym i nieskończonym Życiu. Jak bowiem Ojciec ma w sobie Życie, tak i ja, Syn, mam w sobie to Życie. Do mnie należy władza przeprowadzenia sądu, ponieważ jestem Synem człowieczym.  Nie dziwcie się więc temu, co mówię, że gdy już nadejdzie czas sądu, wszyscy – także i ci, których ciała zostały już złożone w grobach – usłyszą mój głos.  Wtedy ludzie, którzy pełnili Bożą wolę, powstaną do odwiecznego i nieskończonego Życia, a ci, którzy postępowali według swojej woli, powstaną do wiecznego potępienia. Ponieważ niczego nie czynię z własnej woli, to również dokonuję sądu zgodnie z tym, co słyszę od Ojca. A ponieważ nie realizuję własnej woli, tylko wolę Tego, który mnie posłał, sąd mój jest sprawiedliwy.


JAN 5, 17-30 (NPD)

 

Gdy Świat zakrzykuje nas modnymi hasłami o wolności, autonomii i niezależności a z drugiej strony wiąże licznymi zobowiązaniami, jakże prowokującym wydaje się być wezwanie, które płynie z ust samego Jezusa. Przypomina nam, że nie jesteśmy królami biura albo dzielnicy, ale jesteśmy wezwani do naśladowania wzorca, który wyznaczył nam Bóg przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

 

Dzisiejsza Ewangelia otwiera przed nami niezwykłą perspektywę na działanie Boga w naszym świecie. Jezus wyjaśnia znaczenie uzdrowienia przy sadzawce Betesda i podkreśla swój związek z Ojcem. Oponentom wyjaśnia, że działa tak jak Ojciec – daje życie i wskrzesza umarłych. Mesjasz spycha prawo szabatu na drugie miejsce, bo na pierwszym, postawił Ojca i siebie jako Syna, co jak wiadomo, z ludzkiego punktu widzenia, stało się jedną z przyczyn Jego śmierci na krzyżu.  


 

Komentar


bottom of page