top of page

Serwis informacyjny

Prawo czy... bezprawie?

Wielu z nas wychowało się w środowisku, gdzie na pierwszym miejscu stawiano obowiązek „chodzenia w niedzielę i święta do kościoła” bo inaczej popełniało się grzech i trzeba było na kolonach wyznawać go przy konfesjonale. Następnie otrzymywało się rozgrzeszenie i trzeba było dążyć do poprawy, to znaczy np. nie opuszczać nabożeństw. A jak się nie udawało poprawić, to znów trzeba było przystąpić do spowiedzi i tak w kółko.

Drodzy w Chrystusie,


wielu z nas wychowało się w środowisku, gdzie na pierwszym miejscu stawiano obowiązek „chodzenia w niedzielę i święta do kościoła” bo inaczej popełniało się grzech i trzeba było na kolonach wyznawać go przy konfesjonale. Następnie otrzymywało się rozgrzeszenie i trzeba było dążyć do poprawy, to znaczy np. nie opuszczać nabożeństw. A jak się nie udawało poprawić, to znów trzeba było przystąpić do spowiedzi i tak w kółko. Takie prawo towarzyszyło nam w dzieciństwie a niektórym także w dorosłym życiu. Podobnych praw jest więcej, ale nie chodzi mi o to, aby dyskredytować Prawo tego, czy innego kościoła. Podobnie było z żydami. Gdy coś przeskrobali, składali ofiarę i to pomagało załatwić sprawę między nimi a Bogiem. Rozumiem ich dylematy. Prawo ma swoje plusy i minusy i dopóki jesteś członkiem danej społeczności, musisz się po prostu dostosować, bo inaczej obciążasz swoje sumienie. Między innymi, dlatego wielu ludzi ucieka dzisiaj z kościołów, jeśli tam Prawo stawiane jest ponad usprawiedliwienie z wiary. Dla niektórych przestrzeganie prawa i jednoczesne patrzenie na duchownych, którzy tego nie robią – jest po prostu trudne do uniesienia. Jezus swoją nauką i życiem zrewolucjonizował podejście do Prawa. Jezus i owszem, bywał w synagogach, składał przewidziane Prawem ofiary, ale też robił swoje inaczej niż Jemu współcześni, a my powinniśmy Go naśladować. Bo przestrzeganie Prawa bez wiary i jej owoców, kusi do postawienia pytania; - czy taka jest prawdziwa istota chrześcijaństwa?


W wybranych na dzisiaj tekstach biblijnych widzimy aktywną obecność Boga w życiu ludzi oraz Jego opiekę, nawet w najtrudniejszych chwilach. Psalm 105 przypomina o cudach, interwencji Boga w historię Izraela. Zwracamy uwagę na los Józefa, który mimo przeciwności został wyniesiony do rangi przywódcy w Egipcie. Z tego tekstu wyłania się obraz Boga, który czuwa nad swoimi wybrańcami, niezależnie od zmienności losu. Księga Rodzaju opowiada dramatyczną historię Józefa, sprzedanego przez zazdrosnych braci. Mimo bólu i niesprawiedliwości, Boże prowadzenie w życiu Józefa okazuje się dominujące nad ludzkimi intrygami. To pokazuje, że Bóg potrafi przemieniać zło w dobro. W Liście do Rzymian, Paweł rysuje kontrast między sprawiedliwością wynikającą z przestrzegania Prawa a tą, która ma swoje źródło w wierze w Jezusa. Podkreśla, że prawdziwe zbawienie jest osiągalne dzięki autentycznej wierze, a nie poprzez ślepe przestrzeganie przepisów. Ewangelia Mateusza prezentuje cudowną akcję Jezusa chodzącego po wodzie. Próbowaliście kiedyś? W tej historii Piotr, chcąc naśladować Mistrza, zaczyna tonąć, bo traci wiarę. Ten fragment ukazuje, że nawet w obliczu niewiary i zwątpienia, Jezus podaje pomocną dłoń. Z tych tekstów wyłania się esencja chrześcijańskiego przesłania: Bóg jest stale obecny w życiu wierzących, prowadząc przez trudności i błogosławiąc. Wiara jest mostem łączącym człowieka z Bogiem i kluczem do doświadczania Jego mocy.



Dzieło Boże jest dla Wszystkich


5 Albowiem o sprawiedliwości, jaką daje Prawo, pisze Mojżesz: Kto je wypełnił, osiągnie przez nie życie. 6 Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? - 7 oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych. 8 Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. 9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. 11 Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. 12 Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. 13 Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony. 14 Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? 15 Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!

List do Rzymian 10:5-15


Wyobraźmy sobie taką chwilę. Paweł zatrzymał się w gościnie u jednego z wyznawców. Ale nie odpoczywa, przygotowuje się do kolejnej podróży. Wcześniej postanawia napisać list. Tak chce przygotować adresatów na swoje przybycie. Pomieszkuje w małym pokoiku z jednym oknem, przez które wpadają promienie słonecznego światła a smugi oświetlają blat stołu. Paweł mruży oczy. Siedzi na niewygodnym zydlu przy siermiężnym drewnianym stole i z zapałem prowadzi trzcinowe pióro po grubym papierze. Jego twarz jest skupiona, a każda przerwa w pisaniu jest momentem refleksji. Jest cicho, spokojne, w powietrzu wyczuwa się powagę chwili, jakby Paweł zdawał sobie sprawę z tysiącletniej wagi swojego posłania. Podchodzi do okna, prostuje kark, wdycha świeże wiejskie powietrze i wraca do pisania z odnowionym zapałem. W tej skromnej atmosferze powstają słowa, które przez wieki inspirują miliony. List do Rzymian został napisany około 56-58 n.e. i jest jednym z najbardziej teologicznie zaawansowanych i refleksyjnych pism Pawła. W całym Liście do Rzymian, Paweł dąży do pogłębienia zrozumienia ewangelii, relacji między Prawem a łaską oraz zgłębia naturę zbawienia w Jezusie Chrystusie.


Nasz dzisiejszy fragment z Listu do Rzymian skupia się na kontrastowaniu sprawiedliwości wynikającej z przestrzegania Prawa Mojżeszowego ze sprawiedliwością pochodzącą z wiary w Jezusa Chrystusa. W tym fragmencie Paweł podkreśla, że zbawienie nie jest wynikiem mechanicznego, nawykowego czy wręcz przymusowego przestrzegania przepisów i nakazów Prawa, ale jest darem przyjętym przez wiarę w działanie i osiągnięcie Jezusa. Dla Pawła, wiara w Jezusa jako Pana, i w Jego zmartwychwstanie, to klucz do zbawienia, a nie proste przestrzeganie rytualnych przepisów. Paweł wykorzystuje cytat z Prawa, by pokazać, że nawet Prawo samo wskazuje na trudności związane z doskonałym przestrzeganiem go. Zamiast tego wskazuje na prostotę i dostępność zbawienia poprzez wiarę. To ważne przesłanie dla Rzymian, którzy byli bombardowani różnymi interpretacjami chrześcijaństwa. Ten konkretny fragment jest zatem kluczowy dla zrozumienia ewangelii według Pawła – zbawienia jako daru łaski przyjętego przez wiarę, a nie jako wyniku ludzkich wysiłków w przestrzeganiu Prawa.


Paweł pisze do chrześcijan w Rzymie. Rzym, będący stolicą Imperium Rzymskiego, był miejscem nie tylko politycznym, ale także kulturalnym, ekonomicznym i religijnym centrum ówczesnego świata. W tym tętniącym życiem mieście mieszkała zróżnicowana populacja, w tym również spora społeczność żydowska. W środowisku tym, chrześcijaństwo zaczęło się rozwijać i zyskiwać na znaczeniu, choć początkowo było traktowane jako jedna z wielu sekt w obrębie judaizmu. Paweł, choć nie był założycielem chrześcijańskiej wspólnoty w Rzymie, był świadom jej znaczenia. To tak jakby przeczuwał, że to Rzym w przyszłości wywalczy władzę nad rządem chrześcijańskich dusz. Wiedział, to pewne, że Rzym jako serce imperium, mógłby stać się kluczowym miejscem dla rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa. W związku z tym Paweł, chcąc odwiedzić Rzym w przyszłości, postanowił napisać list, aby przedstawić swoje teologiczne poglądy, rozstrzygnąć ewentualne spory oraz przygotować grunt dla jego późniejszej wizyty. List miał również za zadanie wzmocnienie tamtejszej wspólnoty w wierze, ukazując jedność nauki apostolskiej. Apostoł wskazuje wiarę w Jezusa Chrystusa jako centrum chrześcijaństwa i klucz do zbawienia. W kontekście społeczności Rzymu, składającej się zarówno z Żydów, jak i pogan, Paweł chciał również podkreślić uniwersalny charakter Ewangelii, dostępny dla wszystkich, bez względu na pochodzenie czy kulturowe uwarunkowania. Wreszcie, list ten miał za zadanie pokazać, że chrześcijaństwo, choć korzenia ma w judaizmie, jest nowym przymierzem, w którym zbawienie jest dostępne przez wiarę w Jezusa, a nie tylko przez przestrzeganie Prawa Mojżeszowego. W ten sposób Paweł pragnął pomóc w zrozumieniu i przyjęciu pełni prawdy Ewangelii przez mieszkańców Rzymu.


Sprawiedliwość z Prawa vs. Sprawiedliwość z wiary


5 Albowiem o sprawiedliwości, jaką daje Prawo, pisze Mojżesz: Kto je wypełnił, osiągnie przez nie życie. 6 Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? - 7 oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych.


Prawo Mojżeszowe, które obejmuje pierwszych pięć ksiąg Starego Testamentu, stanowiło podstawę życia religijnego i społecznego Żydów. Zawierało zarówno przepisy dotyczące kultu, jak i zasady moralne oraz etyczne. Dla wielu Żydów przestrzeganie Prawa było równoznaczne z byciem prawym w oczach Boga i stanowiło podstawę ich tożsamości religijnej. W swoim nauczaniu Paweł podkreśla, że choć Prawo było Bożym narzędziem do wychowania narodu wybranego, nigdy nie miało za zadanie przynieść doskonałej sprawiedliwości lub zbawienia. Z powodu ludzkiej słabości i skłonności do grzechu, stałe i doskonałe przestrzeganie Prawa było niemożliwe. Dlatego, choć Prawo ukazywało ludziom ich grzeszność i potrzebę zbawienia, nie mogło samo w sobie przynieść zbawienia. Z drugiej strony Paweł wskazuje na Ewangelię – Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie. Twierdzi on, że to właśnie przez wiarę w Jezusa, a nie przez dzieła Prawa, człowiek może zostać usprawiedliwiony przed Bogiem. Ta sprawiedliwość z wiary polega na tym, że Bóg, dzięki ofierze Jezusa na krzyżu, odpuszcza grzechy i przyjmuje wierzącego jako swoje dziecko. Paweł podkreśla, że zbawienie jest teraz dostępne dla każdego, kto przyjmuje Jezusa jako Pana i Zbawiciela – niezależnie od jego pochodzenia, kultury czy wcześniejszego sposobu życia. Ta nowa perspektywa na zbawienie miała kluczowe znaczenie dla wczesnych chrześcijan, zwłaszcza dla tych pochodzenia pogańskiego, którzy nie byli związani z Prawem Mojżeszowym.


Wiara serca a wyznanie ustami


8 Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. 9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.


Kiedy Paweł mówi o wierze, nie odnosi się do niej jako do abstrakcyjnego pojęcia czy zimnego dogmatu. Dla niego wiara jest dynamicznym, żywym związkiem z Jezusem Chrystusem, który przenika całe życie wierzącego. W tym kontekście, wersety 8-10 ukazują głębię i kompletne zrozumienie tego, czym jest wiara. Pierwszy aspekt wiary, o którym mówi Paweł, to "wierzenie sercem". Serce, w biblijnym rozumieniu, to centrum ludzkiej osoby, miejscem uczuć, woli i intelektu. To nie tylko emocjonalny aspekt człowieka, ale także siedziba jego najgłębszych przekonań i wartości. Kiedy Paweł mówi o wierzeniu sercem, ma na myśli głębokie, osobiste przekonanie o prawdzie Ewangelii, które prowadzi do przemiany życia. Jednak samo wewnętrzne przekonanie nie jest wystarczające. Paweł podkreśla, że wiara musi znaleźć swój wyraz na zewnątrz, w działaniu i słowach. "Wyznanie ustami" oznacza publiczne deklarowanie swojej wiary w Jezusa Chrystusa. W kontekście społeczeństwa, w którym były prześladowania i opór wobec chrześcijaństwa, takie wyznanie mogło być wyjątkowo ryzykowne, ale było niezbędne dla potwierdzenia autentyczności wiary. Ostatecznie, Paweł podkreśla, że oba te aspekty są nieodłączne i oba są niezbędne do zbawienia. Jedno bez drugiego jest niekompletne. Można to porównać do dwóch stron jednego medalu. Autentyczna wiara nie jest jedynie wewnętrzną sprawą serca, ale również zewnętrznym świadectwem życia i słów. Wiara, która nie prowadzi do publicznego wyznania i działania, może być niewiarygodna lub niespójna, podczas gdy samo wyznanie bez wewnętrznego przekonania może być puste i nieautentyczne. Dlatego, jeśli uważasz, że wierzysz, ale nie mówisz o tym i nie dajesz świadectwa wiary w swoim codziennym życiu to zastanów się, co możesz z tym zrobić?


Uniwersalizm zbawienia


11 Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. 12 Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. 13 Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.


W wersetach 11-13, Apostoł Paweł przekazuje jedno z najbardziej rewolucyjnych i jednoczących przesłań Nowego Testamentu: zbawienie w Chrystusie jest dostępne dla wszystkich, bez wyjątku. W czasach Pawła, to przesłanie było szczególnie ważne, biorąc pod uwagę głęboki podział między Żydami a poganami. Żydzi, jako naród wybrany, często widzieli siebie jako wyjątkowych w oczach Boga i oczekiwali, że zbawienie będzie przede wszystkim dla nich. Poganie, czyli nie-Żydzi, byli często postrzegani jako oddzieleni od Boga i obcy wobec Jego przymierza. W kontekście tych podziałów, Paweł przekazuje radykalne przesłanie, że w Chrystusie wszelkie bariery są usuwalne. Paweł cytuje Stary Testament, mówiąc: „Każdy, kto wierzy w Niego, nie zawiedzie się”. Nie ma tu mowy o wyjątkach opartych na pochodzeniu etnicznym, statusie społecznym czy tradycji kulturowej. Bóg, który stworzył cała ludzkość, pragnie zbawienia każdego człowieka. W Chrystusie, Bóg objawia się jako Bóg wszystkich ludzi. Znaczenie tego przesłania jest ogromne dla misji Kościoła. Jeśli Ewangelia jest prawdziwie uniwersalna, to misja chrześcijańska musi dotrzeć do każdego zakątka ziemi. Nie ma ludzi, którzy są poza zasięgiem łaski Bożej. Każdy, kto wzywa imię Pańskie, może zostać zbawiony. Ostatecznie, uniwersalność zbawienia jest potężnym przypomnieniem o bezgranicznej miłości Boga, Jego pragnieniu, by wszyscy ludzie byli zbawieni i o wartości każdego człowieka w Jego oczach. W kontekście podziałów, które istniały w czasach Pawła, a które w wielu formach istnieją także dzisiaj, jest to zachęta do jedności, otwartości i niesienia Ewangelii do wszystkich ludzi i wszędzie.


Konieczność głoszenia Ewangelii


14 Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? 15 Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!


Apostoł Paweł, w tych konkretnych wersach pozwala zrozumieć, że wierzenie w Jezusa i przyjmowanie Jego zbawienia jest tylko pierwszym krokiem w życiu chrześcijanina. Następujący krok to głoszenie tej samej Ewangelii innym, co podkreśla społeczny i misyjny wymiar wiary. To naturalna konsekwencja wiary. Paweł przedstawia logiczny ciąg zdarzeń, zaczynając od końca – zbawienie przez wiarę, a kończąc na początku – głoszenie Ewangelii. Wskazuje, że każdy etap jest niezbędny dla zbawienia człowieka: musi być głosiciel, by było słuchanie; musi być słuchanie, by była wiara; musi być wiara, by był głosiciel. Paweł wyraźnie wskazuje, że głoszenie Ewangelii to nie jest wyłącznie zadanie dla wybranych apostołów czy ewangelistów, ale dla każdego, kto uwierzył. Jest to odpowiedzialność każdego chrześcijanina, by dzielić się swoją wiarą z innymi. W tym sensie, każdy chrześcijanin jest „głosicielem”, niezależnie od tego, czy robi to przez słowa lub czyny i przykład swojego życia. Paweł zakończyły ten fragment, cytując Księgę Izajasza: "Jak piękne są stopy tych, którzy głoszą dobrą nowinę!" Ten cytat ukazuje szacunek i wartość, jaką Paweł przypisuje głoszeniu Ewangelii. Chcesz zobaczyć stopy? Musisz skłonić głowę (to tak przy okazji o znaczeniu pokory we wszystkim, co robimy). Głosiciele są przedstawiani jako ci, którzy niosą ze sobą piękno, pokój i zbawienie. Podsumowując, dla Pawła głoszenie Ewangelii nie jest opcją, ale koniecznością dla każdego chrześcijanina. Jest to naturalny wynik wiary w Jezusa i miłości do innych. Głoszenie Dobrej Nowiny nie tylko przynosi zbawienie słuchaczom, ale także przynosi błogosławieństwo i radość tym, którzy ją głoszą.


Paweł w Liście do Rzymian wykłada nam nie tylko teologię, ale także praktyczny sposób życia dla wierzących. To, co tutaj czytamy, jest nie tylko doktrynalnym przesłaniem o zbawieniu, ale także drogowskazem dla każdego, kto chce naśladować Jezusa. Wiara nie jest tu przedstawiana jako jednorazowy akt, ale jako ciągłe poleganie na Bogu i zaufanie Jemu w każdej sytuacji. W świecie pełnym niepewności i wyzwań, nieustająca wiara w Boga jest fundamentem, na którym chrześcijanin buduje swoje życie. Paweł nie postrzega chrześcijaństwa jako biernego przyjmowania nauk czy tradycji. Dla niego bycie chrześcijaninem oznacza bycie aktywnym uczestnikiem w dziele Bożym na świecie. To nie jest zadanie tylko dla duchowieństwa czy misjonarzy – każdy wierzący jest wezwany do tego, by dzielić się Dobrą Nowiną tam, gdzie żyje. Współczesny świat jest podzielony na wiele sposobów: kulturowo, etnicznie, ekonomicznie. Paweł przypomina nam, że w oczach Boga wszyscy ludzie są równi. Nie ma tu miejsca na faworyzowanie czy wykluczenie – Bóg pragnie zbawienia każdego z nas i wszystkich dookoła i dalej.


Chrześcijaństwo, jak je rozumie Paweł, nie jest tylko sprawą niedzielnych nabożeństw czy świątecznych obchodów. To styl życia. Każdy chrześcijanin, niezależnie od swojego zawodu, wieku czy pochodzenia, jest wezwany do bycia światłem w świecie, dzieląc się miłością, nadzieją i Ewangelią z tymi wokół siebie. List do Rzymian nie tylko dostarcza nam bogatej teologii na temat zbawienia, ale także konkretnych wskazówek, jak żyć w zgodzie z tą wiarą w codziennym życiu. Paweł wzywa nas do głębokiego, osobistego zaangażowania w wiarę i aktywnego uczestniczenia w misji Bożej w świecie. Lekcja Pawła z Listu do Rzymian jest ponadczasowa i ma wiele do zaoferowania współczesnemu człowiekowi. W erze powierzchowności, zdawkowych newsów, mediów społecznościowych, papki akustyczno-wizualnej, i niekończącej się rywalizacji, prawdziwa i autentyczna wiara może być kotwicą dla duszy. Ucząc się polegać na Bogu, ludzie mogą znaleźć głęboki pokój i pewność w niestałym świecie. Zaangażowanie w misję Kościoła, jak zachęca Paweł, pozwala ludziom być częścią czegoś większego niż oni sami. Współczesne społeczeństwo często cierpi z powodu samotności i izolacji, a aktywne uczestnictwo w kościelnej społeczności może przynieść głębokie poczucie przynależności. „Chodzenie do kościoła” to nie przymus a co najmniej przywilej. Tam przyjmiesz poczęstunek owocem wiary i podzielisz się własnym. W świecie podzielonym polityką, rasą i religią, przesłanie Pawła o uniwersalnej miłości Boga jest lekarstwem na podziały. Promując ideę, że Bóg pragnie zbawienia dla wszystkich, ludzie mogą zacząć patrzeć na innych z większą empatią i zrozumieniem.


Paweł nie tylko mówi o wierze, ale też o działaniu. Jego nauka o głoszeniu Ewangelii może być motywacją dla współczesnych ludzi, by być bardziej aktywnymi w swoich społecznościach, służyć innym i przyczyniać się do pozytywnych zmian. Nie pasuje Ci Twój kościół? Módl się i walcz o dobre zmiany! Nie uciekaj! Uznanie, że życie ma głębszy sens i że każdy z nas ma rolę do odegrania w większym planie Bożym, może przynieść głębszą satysfakcję i radość. Jakie to wspaniałe, gdy podejmujesz walkę i zwyciężasz! Prawda? Przyswojenie tych nauk może pomóc Ci w odnalezieniu sensu w życiu, w zbudowaniu trwałych relacji, a w makroskali, w przezwyciężeniu podziałów społecznych i w prowadzeniu życia pełnego ożywczej treści i satysfakcji. Ostatecznie, lekcja Pawła może przynieść głębokie poczucie pokoju, miłości i jedności w życiu każdej osoby. Tego Wam i sobie właśnie życzę. Niech nam wszystkim Bóg błogosławi!

 

ks. Witold Augustyn

Comments


bottom of page