top of page

Serwis informacyjny

"SŁODKIE ŻYCIE" NIEWOLNIKA

NIECODZIENNIK ODC. 95


Jezus, mając świadomość, iż nadszedł czas Jego męki i przejścia z tego świata do Ojca, postanowił, by – jeszcze przed Paschą – pokazać swym uczniom, jak bardzo ich miłuje. Chciał bowiem, aby ci, których na tym świecie umiłował, mieli pewność, że umiłował ich w sposób pełny, to znaczy całkowicie i bez reszty. Podczas przygotowań do wieczerzy diabeł podsunął Judaszowi, synowi Szymona z Keriotu, pomysł, w jaki sposób wydać Jezusa. Tymczasem Jezus, mając świadomość nie tylko tego, że jest z Boga, ale że przechodzi znów do Boskiej rzeczywistości oraz że Ojciec wszystko złożył w Jego rękach, wstał od stołu, zdjął wierzchnią szatę, przepasał się prześcieradłem, nalał wody do miednicy i zaczął obmywać uczniom ich zakurzone stopy oraz wycierać je prześcieradłem, którym był przepasany. A kiedy podszedł do Szymona Piotra, ten – poruszony zaistniałą sytuacją – żachnął się: — PANIE, Ty chcesz obmyć moje stopy?! Wtedy Jezus powiedział mu: — Wiem, że teraz nie rozumiesz tego, co czynię. Jednak pewnego dnia pojmiesz to. Lecz Piotr, nie mogąc się z tym pogodzić, rzekł: — Nigdy nie zgodzę się na to, byś obmył moje stopy! Wówczas Jezus rzekł: — Jeśli cię nie obmyję, nie będziesz miał udziału w moim dziele. Na to Szymon Piotr zakrzyknął: — PANIE, w takim razie obmyj nie tylko moje stopy, ale także moje ręce i głowę! Jezus zaś tak mu odpowiedział: — Wykąpany człowiek jest czysty. Jedyne, czego potrzebuje, to obmycie stóp. Tak samo i wy – jesteście już czyści, chociaż nie wszyscy... Jezus wiedział bowiem, kto go wyda, dlatego stwierdził, że nie wszyscy z nich są duchowo czyści. A gdy już obmył im stopy, założył swą szatę i, układając się przy stole, wyjaśnił: — Postarajcie się pojąć znaczenie tego, co przed chwilą uczyniłem! Nazywacie mnie Nauczycielem oraz PANEM i słusznie czynicie, gdyż nim jestem. Jeśli więc ja, PAN i Nauczyciel, obmyłem wam stopy, to i wy podobnie macie wzajemnie dbać o siebie. Dałem wam przykład, jak powinniście postępować wobec siebie.


JAN 13, 1-15 (NPD)


Życie to arena nieustannych wyborów. Codziennie decydujemy z kim chcemy być, i jakie role przyjmujemy w życiu innych. Nasze decyzje kształtują rzeczywistość, tworząc nie tylko naszą tożsamość, ale i wpływając na otaczający nas świat. W trzynastym rozdziale Ewangelii według Jana, gdzie Jezus obmywa stopy swoim uczniom, pojawia się wyjątkowa perspektywa na wybory i służbę. Jezus, będąc świadomy swojej mocy, decyduje się na gest, który w kulturze żydowskiej był zarezerwowany tylko dla niewolnika o najniższym statusie. Dlaczego więc wybrał, aby stać się aż tak uniżonym sługą? Jezus pokazuje, że prawdziwa miłość wykracza poza granice społeczne, kulturowe i osobisty prestiż. Nie chodzi tu o poddanie się czyjejś woli i zniewoleniu, lecz o świadomy wybór służenia innym z miłością. W ten sposób Jezus przekreśla światowe pojęcie władzy i statusu, ukazując, że prawdziwa wielkość tkwi w pokorze i służbie.


 

Comments


bottom of page