top of page

Serwis informacyjny

  • Zdjęcie autoraAna

Smażony karp i grzyby? Są zdrowsze opcje

Karp to źródło wysokiej jakości białka, witamin i kolagenu, który lubią nasze stawy, kości i skóra. Na wigilijny stół podajmy go jednak grillowanego, pieczonego lub w galarecie, a nie smażonego. Ta zasada dotyczy też grzybów. O świąteczne potrawy zapytaliśmy dr Katarzynę Wolnicką, Kierownik Zakładu Edukacji Żywieniowej w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH – PIB



Karp, źródło białka, witamin i kolagenu, najlepiej spożywać grillowanego, pieczonego lub w galarecie zamiast smażonego. Dotyczy to również grzybów. Dr Katarzyna Wolnicka z Zakładu Edukacji Żywieniowej PZH – PIB podkreśla, że sposób przygotowania żywności wpływa na jej wartość odżywczą. Smażenie, szczególnie na głębokim tłuszczu, zwiększa zawartość tłuszczu i kalorii w potrawie, podczas gdy inne metody zachowują więcej składników odżywczych.


Smażenie może prowadzić do tworzenia szkodliwych związków, takich jak akrylamid i AGEs, związanych z chorobami serca i nowotworami. Lepszym wyborem są gotowanie, pieczenie czy ryba w galarecie. Przy sporadycznym smażeniu polecane są olej rzepakowy i oliwa z oliwek ze względu na ich odporność na wysokie temperatury.


Karp, bogaty w kwasy tłuszczowe omega-3, jest ważny dla zdrowia serca i mózgu. Zawiera wysokiej jakości białko oraz witaminy A, D, i grupy B. Należy wybierać karpia od sprawdzonych dostawców, a grillowanie, pieczenie lub gotowanie są zdrowszymi metodami przygotowania niż smażenie.


Grzyby, choć bogate w białko, błonnik, witaminy z grupy B i minerały, są ciężkostrawne. Zaleca się umiarkowane ich spożywanie, szczególnie przez osoby z problemami trawiennymi.

Wśród potraw wigilijnych, barszcz czerwony, produkty z kapustą, pierogi, uszka, sałatka jarzynowa oraz ryby jak karp, śledź czy łosoś są zalecane ze względu na ich wartości odżywcze. Święta to czas radości i spotkań rodzinnych, więc warto zachować umiar w jedzeniu i nie przejadać się, wybierając zdrowsze alternatywy i unikając nadmiernego spożywania tłuszczów i cukrów.


 

U źródła: Serwis Zdrowie/PAP/ Klaudia Torchała

bottom of page