top of page

Serwis informacyjny

Wierność ma imię

Wybaczanie może odgrywać kluczową rolę w procesie uzdrowienia po doświadczeniu krzywdy, zranienia lub traumy. Pozwala na uwolnienie negatywnych emocji i bólu związanych z sytuacją, co może pomóc w zmniejszeniu napięcia i lęku. Wybaczanie jest często postrzegane jako dar dla samego siebie. Pozwala na odczucie ulgi i zwiększenie poczucia własnej wartości.

Tematem tego tygodnia jest pewność o wierności Boga. Psalm 128 jest hymnem dziękczynnym, w którym autor podkreśla błogosławieństwa związane z pobożnym życiem. W Księdze Rodzaju 29:15-28, opisana jest historia Jakuba, który pragnąc poślubić ukochaną Rachelę, zgadza się na siedmioletnią służbę u jej ojca, Labana. Mimo podstępu teścia, który daje Jakubowi za żonę swoją starszą córkę, Lia, Jakub nie rezygnuje i kontynuuje służbę, aby ostatecznie poślubić Rachelę. Ta historia ukazuje głębię miłości i wytrwałość Jakuba. Fragment z Listu do Rzymian 8:26-39 będzie dzisiejszym tematem do rozważań. Kolejnym tekstem jest zbiór przypowieści Jezusa z Ewangelii Mateusza 13:31-33, 44-52. Jezus m. in. porównuje Królestwo Boże do ziarna gorczycy, które z małego rośnie i staje się wielkim drzewem, do skarbu i perły, które są tak cenne, że człowiek jest gotów zrezygnować z wszystkiego, aby je posiąść. Przypowieści te mówią o wielkości i wartości Królestwa Bożego. Wszystkie te teksty łączy wątek wiary w Boga i Jego miłości do ludzi. Przypominają nam, że Bóg jest zawsze z nami, prowadzi nas, miłuje, wybacza i pokazuje drogę, którą powinniśmy podążać.



Bóg jest z nami


26 Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. 27 Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. 28 Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. 29 Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. 30 Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą. 31 Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? 32 On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? 33 Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? 34 Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? 35 Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? 36 Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. 37 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. 38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (List do Rzymian 8:26-39 BT)


Mówi się, że Rzymian 8 to Ewangelia w pigułce. Paweł kończy pierwszą część swojego listu podsumowaniem, zanim zacznie omawiać kolejny temat, który ciążył mu na sercu - odrzucenie Jezusa przez jego własny lud żydowski. Obok siebie, te dwa wątki malują dla Pawła przejmujący obraz. Biorąc pod uwagę zdumiewająco dobrą nowinę przekazaną w Jezusie Chrystusie, dlaczego na ziemi ktokolwiek miałby ją odrzucić? Dla Pawła, odrzucenie Chrystusa przez Żydów jest równoznaczne z odrzuceniem jego i samych siebie. Jeśli pamiętacie, wielokrotnie próbowano zabić Pawła. Dla apostoła, odrzucenie Chrystusa przez jego własny lud było niezwykle osobiste.


Może potrafisz się utożsamić? Bo ja tak. W moim najbliższym otoczeniu jest dwójka ludzi, na których bardzo mi zależy, ale oni nie przyjmują Ewangelii. Są „letnimi chrześcijanami”. Czasem patrzą na mnie jak na kosmitę, gdy próbuję zaciągnąć ich na nabożeństwo. Nie będę stosował socjotechniki ani nagabywał. Ale pozostaję blisko i w każdym czasie do dyspozycji. Chrześcijaństwo to nie biznes, gdzie liczy się ilość wystawionych faktur czy rosnąca liczba Klientów, pozyskiwana wszelkimi możliwymi sposobami. Modlę się i oddaję sprawę Duchowi. Nie mniej, jako chrześcijanie, smucimy się, gdy ktoś z naszych bliskich; z rodziny, przyjaciół, nie jest zainteresowany Ewangelią Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości, mogłeś doświadczyć też ich osobistego odrzucenia, gdy próbowałeś podzielić się niesamowitą dobrą nowiną, którą Paweł przedstawił w Rzymianach 8. Może powiedziałeś to, co wielu chrześcijan mówi, obserwując cały ból i cierpienie na świecie: "Jak ktoś przetrwa w tym świecie nie znając Boga?" Ja stawiam to pytanie patrząc na moje dzieci i wnuki. To pytanie pochodzi tylko od tych, którzy rozeznają różnicę pomiędzy poznaniem Boga objawionego w Jezusie Chrystusie i Pismach Świętych, a nieznajomością Go, żyjąc w tym zepsutym, zniekształconym i złym wieku. Jak poradzić sobie z niewyobrażalnie tragicznymi stratami, które tak wielu musi znosić? Jak ludzie stawiają czoła zagrożeniu wojną, chorobą i przestępstwami, szczególnie kiedy pojawiają się na ich podwórku? Jak poradzić sobie z własnymi słabościami, brakami, porażkami i rozpaczą, a przede wszystkim, z perspektywą swojej śmierci, bez trwałej nadziei, która przychodzi jedynie w Chrystusie? To wszystko to pytania, które mogą się pojawić, kiedy widzimy Ewangelię w całym jej pięknie na tle wstrząsającego obrazu odrzucenia jej nauki przez świat.


Ale to nie są pytania, które Paweł kieruje do nas w dzisiejszym fragmencie Listu do Rzymian. Apostoł napełnia prawie każde zdanie w Rzymianach 8, w ten czy inny sposób, dobrą nowiną, że Bóg jest z nami. Być może jest to najprostszy wniosek, jaki możemy wyciągnąć na podstawie tego, co widzimy w Jezusie Chrystusie. - Bóg jest z nami! I ta rzeczywistość skłania Pawła do zredagowania zestawu figur retorycznych: „Jeśli Bóg jest z nami, kto może być przeciwko nam?” To dobre pytanie, które powinniśmy stawiać dziś, kiedy płyniemy pod prąd w obliczu odrzucenia z powodu naszej wiary w Jezusa. „Jeśli Bóg jest z nami, kto może być przeciwko nam?”


Paweł podpowiada:


26 Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. 27 Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. (List do Rzymian 8:26-27 BT)


Odkrywamy tutaj, że Bóg jest z nami w taki sposób, że nawet sami nie możemy być przeciwko sobie. Nasza słabość nie jest z nas usuwana a nasz brak zrozumienia, o co powinniśmy się modlić, nie przeszkadza nam w naszej relacji z Bogiem. Modlitwa może być postrzegana jako szczyt naszej relacji z Ojcem, udziałem w prawdziwej komunii, która ma miejsce pomiędzy Ojcem a Jego Synem w Duchu. To jest to, co nam dano doświadczyć, a ponieważ Bóg jest z nami, daje nam swojego Ducha, który podeprze w naszej słabości, aby nie działała przeciwko nam. Możemy doświadczyć chwil, kiedy zmagamy się z wypowiadaniem modlitwy, znalezieniem słów do wyrażenia tego, co czujemy. Duch również w tym pomaga, ale wydaje się, że Paweł ma na myśli coś głębszego. Apostoł wskazuje na narzekania, jęki, wręcz skowyt (może tęsknoty? Czasem bólu?), których nie potrafimy ubrać w słowa. Nie wiemy nawet, czego najbardziej potrzebujemy i czego pragniemy, więc jęczymy. Te jęki świadczą o głębszej rzeczywistości woli Boga dla nas. Nie możemy nawet zrozumieć, co Bóg ma dla nas przygotowane, do czego ostatecznie nas stworzył. Gdybyśmy otrzymywali tylko to, o co prosimy, dostalibyśmy znacznie mniej niż Bóg jest skłonny dać. Dlatego Bóg posyła Ducha, aby przetłumaczyć nasze jęki na uświęconą modlitwę, która odpowiada temu, co Bóg zamierza nam dać w Jezusie Chrystusie. Nasz niebieski Ojciec jest tak bardzo z nami, że nawet nie pozwala nam być przeciwko sobie. Jeżeli będziemy żyć w Jego Łasce, nie doświadczymy autodestrukcji. Pamiętajmy w każdym czasie o mocy codziennej modlitwy.


Idzie dalej w następnych trzech wersetach, aby rozszerzyć swoją myśl:


28 Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. 29 Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. 30 Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą. (Rzymian 8:28-30 BT)


Paweł mówi, że "wszystko działa dla dobra". To "wszystko" oznacza, że możemy włączyć do tego wszystkie nasze doświadczenia i cierpienia, wszystkie słabości i niedociągnięcia. Paweł nie ma na myśli, że Bóg powoduje to wszystko, ale raczej, że działa we wszystkim, aby zrealizować swoje dobre plany dla nas. Tak, nasze decyzje mają realne konsekwencje, a nasz opór wobec Boga nie jest drogą do trwałej relacji z Bogiem, tak jak On tego chce. Jednak nawet w naszych niedociągnięciach możemy ufać Ojcu, że nadal będzie działał na nasze dobro. Grzech nie jest i nigdy nie będzie narzędziem, którego Bóg używa dla naszego dobra. Grzech to nasze sprawki, ale Bóg może nas od niego uwolnić, gdy tylko będziemy tego chcieli. Musimy jednak chcieć, bo takie uwolnienie to jego Dar i Łaska. A skutkiem grzechu może być cierpienie. Kiedyś przyjaciel w chwili zwątpienia powiedział mi: - Wiesz, myślę, że czyściec istnieje i jest w nas…. Osobiście nie zgadzam się z takim poglądem, ale to zdanie uświadamia ogrom cierpienia, jakie często przynosi nam skutek dopuszczenia się ciężkiego grzechu.


Wróćmy do Pawła. Obietnica, którą akcentuje, jest taka, że gdy weźmiemy pod uwagę cierpienie, które przychodzi do nas, bez względu na jego przyczynę, możemy stawić mu czoła. Tak, Bóg przy tym działa, aby sprowadzić wszystko do czegoś dobrego, mianowicie do naszego stawania się bardziej podobnymi do Chrystusa. To jest sposób, w jaki chrześcijanin może stawić czoła światu pełnemu cierpienia i bólu z nadzieją. Nasze cierpienia nie są przeżywane na próżno. To jest ta przewaga, jaką wierzący ma nad niewierzącym, kiedy staje w obliczu cierpienia. Wiemy, że nasze cierpienia mogą służyć celowi tak wspaniałemu, że blakną a to może uśmierzyć ból. Nigdy nie spojrzymy wstecz na nasze cierpienia, bez względu na to, jak głębokie są blizny czy paląca strata. Będzie to warte każdego wysiłku. I powinniśmy dodać, że na końcu, nasze straty są odkupione. Więc, Bóg nie tylko działa w naszych cierpieniach i stratach, aby zbliżyć nas do Jego dobrych celów, ale również oddaje nam wszystko, co straciliśmy z nawiązką. Paweł nie usprawiedliwia naszego cierpienia dobrymi celami Boga. Przypomina nam o odkupieńczej miłości Ojca do przywrócenia nas na dobrą drogę ku zbawieniu. Pamiętajmy jako ludzie widzimy tylko wycinek rzeczywistości. Bóg widzi całą perspektywę. Tam gdzie cierpienie przynosi Ci ból, może wywrzeć skutek dobra w innym miejscu. To jest niesamowita matematyka życia, którą naprawdę trudno ogarnąć naszym umysłem.


Te wersety przez wieki napędzały teologiczną debatę na temat takich pojęć jak „przedwiedza” i predestynacja. Ale nie o tym tutaj Paweł rozprawia. Celem Apostoła jest zapewnienie nas, że nie ma powodów do obaw czy wątpliwości co do naszego zbawienia. Paweł mówi o naszym "uwielbieniu" w czasie przeszłym. Nie stawia pytania, czy ludzie mogą, czy nie mogą odrzucić chwały, którą Bóg oferuje. Więc, nie musimy martwić się takimi debatami. Raczej możemy poczuć się zachęceni, że nasza chwała, nasze stawanie się podobnymi do Chrystusa, była planem Boga od początku świata. Gdy przejdziemy do pozostałych wersetów Rzymian 8, zobaczymy, że Bóg nie tylko działa w naszej teraźniejszości, ale nie pozwala także, aby cokolwiek w przyszłości przeszkodziło realizacji Jego planów dla naszego życia.


31 Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? 32 On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? (Rzymian 8: 31-32 BT)


To tutaj Paweł formułuje pytanie retoryczne, które było punktem wyjścia dla naszych rozważań – „Jeżeli Bóg jest z nami, któż przeciwko nam?”


Odpowiedź jest oczywista. Jeżeli Bóg jest za nami, nikt nie może być przeciwko nam. To oznacza, że nikt nie może odnieść sukcesu w swoim sprzeciwie, wobec tego, co Bóg robi dla nas i w nas. Ale Paweł nie daje nam bezpośredniej odpowiedzi. Będzie nadal wskazywać, kim jest Bóg, aby odpowiedzieć na to pytanie. Przypomina nam, że Bóg nie oszczędził swojego własnego Syna, ale wydał go za nas wszystkich. Taki Bóg pokazuje się w Jezusie Chrystusie. Nie jest skąpy ani niechętny, aby dać nam wszystko. Nigdy nie znajdziemy punktu w charakterze Boga, który pozwoli nam twierdzić, że jego obietnica chwały jest przed nami ukryta lub zamknięta. Ojciec zamierza dotrzymać swojego słowa z powodu tego, kim jest. I widzimy, że już to zrobił. Dając nam swojego własnego Syna, już łaskawie dał nam wszystko.


Oto kolejne retoryczne pytanie Pawła i pocieszenie;


33 Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? (Rzymian 8:33 BT)


Patrząc na przyszłość, Paweł może nas zapewnić, że w ostateczny dzień sądu nie będzie nikogo, kto mógłby nas oskarżyć, ponieważ Bóg już zapewnił nam wyrok niewinności. Oczekując tej ostatecznej deklaracji w przyszłości, możemy żyć tą rzeczywistością w teraźniejszości. Nawet kiedy zawodzimy, możemy oprzeć się oskarżeniom złego, że jesteśmy poza zbawczym dziełem Boga. Znów, jeśli Bóg jest za nami, kto może być przeciwko nam? Nawet zły będzie musiał trzymać język za zębami!


Ale zły może zmusić innych do wykonania jego brudnej roboty. Jak często oskarżamy sami siebie lub padamy ofiarą oskarżeń innych? W odpowiedzi często próbujemy usprawiedliwić siebie, bronić się. Ale to Bóg usprawiedliwia. Nie otrzymaliśmy tej władzy. Nie ma potrzeby usprawiedliwiać siebie. Bóg już to zrobił w Jezusie Chrystusie. I nie ma potrzeby przyjmować oskarżeń, które jest sprzeczne ze słowem Bożym. Kiedy ufamy słowu Bożemu, to słowo może nas chronić przed strzałami oskarżeń rzuconych w naszym kierunku. Róbmy swoje w Jego imię i nie oglądajmy się wstecz.


Apostoł kontynuuje...


34 Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? (Rzymian 8:34 BT)


Śmierć Chrystusa przejęła na siebie całe nasze potępienie i przybiła je do krzyża. Mamy nie tylko ofiarę Jezusa za nasze grzechy, ale mamy Jezusa, wskrzeszonego i żywego, który przyczynia się za nami na wieki. Jeśli Jezus cię nie potępia, wszyscy inni muszą upuścić swoje kamienie.


Ostatnie pytanie od Pawła...


37 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. 38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (Rzymian 8:35-39 BT)


Paweł wymienia różne przeciwności, większość z nich sam doświadczył. Te mogą skusić nas do myślenia, że Bóg nas nie kocha. Dołącza nawet odniesienie do Psalmu 44:22, aby dobitniej przedstawić problem. Lista Pawła obejmuje nie tylko codzienne trudności, które mogą nam się przydarzyć, ale także cierpienia, które mogą wynikać z wiary w Chrystusa. Ani jedna przyczyna cierpienia nie jest wynoszona ponad drugą. I żadna z nich nie może nas odłączyć od miłości Bożej. Paweł nie pozostawia tego pytania bez odpowiedzi. Daje nam odważne i stanowcze "nie". A nawet idzie dalej, twierdząc, że "jesteśmy bardziej niż zwycięzcami przez tego, który nas umiłował". Jak można stać się "więcej" niż zwycięzcą? Zwycięstwo nie ogranicza się tylko do pokonania cierpienia. To nie tylko to, że przeszliśmy przez obecne doświadczenie czy prześladowanie, które kiedyś nas dotknęło. To jest to, że otrzymaliśmy udział w zwycięstwie Chrystusa w naszych cierpieniach. Nagroda sumuje się do wiecznej chwały, którą Bóg ma dla nas. Jest dla nas coś więcej niż tylko bycie zwycięzcami; otrzymujemy nagrodę wiecznej chwały, którą Chrystus dla nas zdobył. Życie wieczne.


Paweł zmierza do podsumowania, aby odpowiedzieć na pytanie, które wcześniej postawił: "Czy cokolwiek może nas odłączyć od miłości Chrystusa?" Stwierdza jasno i mocno, że nic, absolutnie nic, nie jest w stanie nas odłączyć od miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie. Wymienia różne możliwe sytuacje, które mogłyby wydawać się zagrożeniem dla naszej relacji z Bogiem: ucisk, niedola, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwo, miecz. To są zagrożenia, z którymi ludzie mogą się spotykać na różnych etapach swojego życia, szczególnie jeśli utożsamiają się z wiarą w Jezusa Chrystusa. Wielu z wierzących, zarówno w czasach Pawła, jak i dzisiaj, musiało stawić czoła takim wyzwaniom i cierpieniom z powodu swojej wiary. Apostoł idzie o krok dalej. Wykorzystuje cytat z Psalmu 44:22, aby podkreślić, że cierpienie i prześladowanie są częścią życia wierzących. Werset ten mówi, że dla Boga wierni ludzie są "owcami przeznaczonymi na rzeź". Oznacza to, że wierni mogą być narażeni na cierpienie i śmierć z powodu swojej lojalności wobec Boga. Jednak nawet w takich okolicznościach, Paweł mówi, że nadal jesteśmy bardziej niż zwycięzcami przez Jezusa Chrystusa.


W tych ostatnich wersach Paweł podkreśla potęgę miłości Boga w Chrystusie. Nic na ziemi i w niebie, ani żadna inna stworzenie, nie jest w stanie nas oddzielić od tej miłości. Paweł wierzy, że miłość Boga jest tak potężna, że nic nie jest w stanie przekreślić Jego planów i działania na naszą korzyść. Warto zauważyć, że w całym tym fragmencie Listu do Rzymian, Paweł nie ukrywa faktu, że wierzący mogą spotykać się z trudnościami i cierpieniem. Nie neguje tego, że wiara w Jezusa Chrystusa może prowadzić do wyzwań a nawet konfrontacji. Jednak Paweł ma nadzieję i ufność w mocy i miłości Boga, która przewyższa wszelkie przeciwności.


Rzymian 8 ukazuje nam potężną miłość Boga, która trwa pomimo wszystkich trudności i cierpień. Paweł zachęca nas, abyśmy ufali Bogu i Jego miłości, wiedząc, że nic nie może nas odłączyć od tej nieskończonej i niezachwianej miłości. Jesteśmy zwycięzcami w Jezusie Chrystusie i otrzymujemy nagrodę wiecznej chwały dzięki Jego ofierze za nasze grzechy.


Pamiętaj o Bożej obecności: Czasami może nam się wydawać, że Bóg jest daleko, szczególnie w trudnych chwilach. Jednakże ten fragment przypomina nam, że Bóg zawsze jest z nami. Możemy utrzymywać więź z Bogiem poprzez modlitwę, medytację i świadome odczuwanie Jego obecności w naszym życiu. Ufaj Bożej opatrzności: Cierpienie i trudności nie są dowodem na brak miłości Boga. Bóg działa w tajemniczy sposób, aby wszystko przyczyniało się do naszego dobra. Mimo, że nie zawsze rozumiemy Jego plany, możemy zaufać, że On wie, co jest najlepsze dla nas. Wspieraj innych: Poprzez wsparcie i miłość wobec innych, możemy doświadczyć Bożej miłości w naszym działaniu. Odnajduj sens w trudnych doświadczeniach: Cierpienie i trudności nie są daremne, ale mogą nas zmienić i rozwijać. Możemy starać się odnaleźć sens w naszych doświadczeniach, szukając nauki i wzrostu duchowego w trudnych momentach. Wybacz innym i sobie. Stań przed lustrem i powiedz: - Bóg kocha mnie bezwarunkowo i wybaczam sobie. Wybaczając sobie i innym, wyzwalamy się od ciężaru nienawiści i gniewu, a miłość Boga może wypełnić nasze serca.


A co współczesna nauka mówi o wybaczaniu?


Wybaczanie może odgrywać kluczową rolę w procesie uzdrowienia po doświadczeniu krzywdy, zranienia lub traumy. Pozwala na uwolnienie negatywnych emocji i bólu związanych z sytuacją, co może pomóc w zmniejszeniu napięcia i lęku. Wybaczanie jest często postrzegane jako dar dla samego siebie. Pozwala na odczucie ulgi i zwiększenie poczucia własnej wartości. Wybaczając sobie popełnione błędy, osiągamy większą akceptację siebie i możemy zacząć się rozwijać i uczyć na przyszłość. Wybaczenie może polegać na zmianie perspektywy i spojrzeniu na sytuację z innej strony. Może to pomóc w zrozumieniu motywów drugiej osoby, a także w przyjęciu, że nikt nie jest doskonały. W kontekście wybaczania innym, może to również pomóc w przerwaniu cyklu przemocy i nienawiści. Wybaczając, możemy przerwać wzajemne krzywdzenie się i zaczynać budować zdrowsze relacje. Badania wykazują, że wybaczanie ma pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne. Ludzie, którzy potrafią wybaczać, mają niższy poziom depresji, lęku i agresji. Wybaczanie może również zmniejszyć poziom stresu i poprawić ogólną jakość życia. Wybaczanie może wpływać na nasze relacje z innymi i nasze przystosowanie społeczne. Umiejętność wybaczania może pomóc w naprawianiu zranionych relacji, a także budowaniu więzi opartych na zaufaniu i zrozumieniu.


Miłość Boga jest bezwarunkowa i trwała. On wybacza, bo jest także Stwórcą wybaczenia. Niezależnie od naszych błędów, wątpliwości czy trudności, Bóg nas kocha i jest z nami na każdym etapie życia. Współczesny świat może być zdominowany przez niepewność i strach, ale przypomnienie o Bożej miłości może stać się dla nas źródłem nadziei, pokrzepienia i siły, by stawiać czoła trudnościom i pielęgnować miłość w naszym otoczeniu.


To jest słowo Boże dla Ciebie dzisiaj. On chce, abyśmy wiedzieli, że Bóg, którego widzimy w Jezusie Chrystusie, jest Bogiem, który kocha Cię do końca i bezwarunkowo. Nic nigdy nie stanie między Tobą a Jego miłością do Ciebie. Absolutnie nic! Amen.


 

Ks. Witold Augustyn

bottom of page