top of page

Serwis informacyjny

A GDY JUŻ BANK DAROWAŁ CI DŁUG

NIECODZIENNIK ODC. 81



Jednak Bóg, który jest nadzwyczaj bogaty w miłosierdzie, w ogromie swej ofiarnej miłości, jaką okazał nam w Chrystusie, w Nim powołał nas do Życia. I to kogo? Nas, ludzi, którzy byliśmy duchowo martwi z powodu grzechu! I właśnie z mocy tego grzechu Bóg uwolnił nas aktem swojej łaski! Co więcej, udostępniając nam Życie w Chrystusie Jezusie, w Nim także zapewnił nam miejsce w Niebiosach. To wszystko uczynił w jednym celu, aby w czasie, który nieuchronnie nadejdzie, ukazać ogrom swojej łaskawości poprzez łagodność, z jaką potraktuje nas wszystkich, którzy trwamy w Chrystusie Jezusie. Na tym bowiem polega Boża łaskawość, iż to On dokonuje zbawienia każdego, kto całą swoją wiarę i zaufanie składa w Chrystusie. Taka jest suwerenna Boża decyzja i taki jest dar Najwyższego, który On nam ofiarował. A decyzja ta i Boże działanie w żaden sposób nie zależą od naszych uczynków, aby nikt nie mógł pysznić się czy chlubić! Jednak nie na tym kończy się Boży plan zbawienia. Najwyższy pragnie, abyśmy – będąc już nowym stworzeniem w Chrystusie Jezusie – pełnili Jego wolę, realizując dobre dzieła, które On sam wcześniej zaplanował dla nas do wykonania. 


EFEZJAN 2, 4-10 (NPD)

 

Zacznijmy od tego: czy zastanawialiście się kiedyś, co to znaczy „być duchowo martwym?” Nie? Ja również nie, dopóki nie zobaczyłem mojego sąsiada próbującego ożywić przekwitłe rośliny poprzez... rozmowy motywacyjne. Niektórzy wierzą, że z roślinami trzeba rozmawiać. To ma swój urok.  Tak, właściwie, to niezły obraz naszego duchowego życia przed spotkaniem z Bogiem - usiłujemy ożywić coś, co bez Jego interwencji pozostaje bez życia. Efekty? Podobne do tych, gdy próbowałem przedłużyć życie ciętym marcowym tulipanom.

 

W Liście do Efezjan, Paweł mówi nam o czymś, co w pierwszej chwili może brzmieć jak dobry żart. Mówi, że byliśmy duchowo martwi, lecz Bóg, w swoim nieskończonym miłosierdziu, postanowił nas ożywić. Ale nie przez rozmowy motywacyjne! Zrobił to w sposób, który przekracza nasze najśmielsze wyobrażenia – przez ofiarną miłość wyrażoną w Chrystusie Jezusie.


 

Comments


bottom of page