top of page

Serwis informacyjny

Niecodziennik odc. 26

Niezwykłe w zwyczajnym: Narodzenie Króla



Opisane przeze mnie dalej wydarzenia miały miejsce w czasie, gdy dekretem Cezara Augusta w podległych mu krainach miano przeprowadzić spis mieszkańców. Był to spis wcześniejszy od tego, który przeprowadził Kwiryniusz, gdy był gubernatorem Syrii. Zgodnie z dekretem Cezara wszyscy ludzie musieli udać się do miast, z których pochodzili, aby tam zostali odnotowani. W związku z tym Józef z miasta Nazaret w Galilei wybrał się do Betlejem, miasta dawidowego w Judei, ponieważ pochodził z plemienia i rodu Dawida. Na spis zabrał ze sobą swą żonę, Marię, która wówczas była już w zaawansowanej ciąży. Kiedy dotarli na miejsce, nadszedł dla niej czas rozwiązania i urodziła swego pierworodnego Syna. Owinęła Go w pieluszki i ułożyła w bydlęcym żłobie, ponieważ w gospodzie nie było dla nich miejsca. Na pobliskich łąkach przebywali pasterze, którzy, koczując pod gołym niebem, pilnowali stad. W pewnej chwili posłaniec PANA stanął przy nich w blasku Boskiej chwały. Pasterze bardzo się zlękli, lecz posłaniec tak przemówił do nich: — Nie bójcie się, gdyż przynoszę wam radość wielką, która będzie ogłoszona całemu ludowi. Dzisiaj w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel. Jest nim sam PAN, który objawił się jako Mesjasz. Znajdziecie Go jako niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I wtedy za posłańcem zjawiły się wielkie zastępy wojsk niebiańskich, które wielbiły Boga, mówiąc: — Chwała Bogu na wysokościach, a na Ziemi pokój dla tych, którzy poddają się Jego woli.


Łukasz 2, 1-14 (NPD)

 

Gdy rozważamy narodziny Jezusa na podstawie Ewangelii według Łukasza, dotyka nas głębia znaczenia tych wydarzeń, które są przecież tak zwyczajne i skromne. Bóg, w swojej nieskończonej mądrości, wybrał prostotę, aby objawić w niej swoją wielkość i miłość.


 


Commentaires


bottom of page